
Jeszcze mój pierwszy post na temat naszych narcystycznych operatorów komórkowych nie ostygł do końca a tu proszę – rodzi się całkiem sensowna alternatywa dla tych wyjadaczy nadziei.
VoIP, bo o tym mowa, jest coraz popularniejszą formą komunikacji (chociaż wciąż niedocenianą u nas w kraju - jak podaje chociażby Dziennik Internautów). Dobre wieści są takie, że i w Polsce pracuje się nad rozwojem tego tworu. Gdańska firma Datera wprowadza swoje oferty, nowe technologie i pomysły. Więcej o tym przeczytamy na gazeta.pl. Sprawa zaciekawiła mnie na tyle, że przyjrzałem się temu pomysłowi bliżej. To co sprzyja rozwojowi tej technologii to lekceważące podejście operatorów. Nie widzą w tym zagrożenia, a to pozwala na spokojny, za to systematyczny rozwój. Takie wchodzenie na teren posiadłości tylną furtką, bez wzbudzania podejrzeń. Widzicie ten potencjał? Już obecnie sama oferta przedstawiona przez Daterę jest interesująca, ale nie oznacza to, że musimy poprzestawać na niej. ;) „Ale nie uprzedzajmy faktów” (jak to mawia imć Wołoszański). Kluczową sprawą w wypadku VoIP jako konkurenta dla typowej telefonii komórkowej jest Wi-Fi w aparacie. Na Allegro ceny nowych telefonów z tym „gadżetem” zaczynają się już od około 500zł – a co więcej są to telefony SPV wyposażone w system Windows Mobile. Co to oznacza dla nas? Ano to, że nie jesteśmy skazani na Daterę a w takim telefonie możemy bez przeszkód zainstalować Skypa (czy inny komunikator) w odpowiedniej wersji, a to już daje całkiem sensowne możliwości nawet dziś. A z każdym rokiem przybywa więcej HotSpotów (jako droga promocji miasta, czy forma przyciągnięcia klientów przez sklepy, hotele, restauracje itp), postęp technologiczny będzie nas coraz szybciej zalewał telefonami wyposażonymi w Wi-Fi (także prędzej czy później telefon z tą technologią komunikacyjną w nasze lepkie łapki trafi - czy to poprzez przedłużanie/podpisywanie nowej umowy z którymś z operatorów, czy po prostu poprzez kupno nowego aparatu „bo stary się popsuł” a z czegoś smsy wysyłać trzeba), więc perspektywy są nadzwyczaj obiecujące. Grunt to by wybrać rozsądnie – tj. smartfona do którego będziemy mogli doinstalować skypa czy inny komunikator. W ramach takiego zawsze się dogadamy ze znajomymi (jak nie mają by sobie doinstalowali), a rozmowa „międzykomunikatorowa” zawsze będzie za free. Dla mnie ekstra.
Naturalnie takie rozwiązanie ma swoje wady – przez najbliższe lata mimo wszystko będą problemy z zasięgiem, a samo wyjście z jednej sieci i wejście w zasięg drugiej wiąże się z rozłączeniem połączenia (więc i przerwaniem rozmowy). Nie musimy się już jednak bać „geniuszu” zapatrzonych w siebie monopolistów z polskich sieci komórkowych. Rośnie nam powolutku ciekawa alternatywa dla ich niby lepszych, a coraz cwańszych ofert i wiecie co? Jakoś lżej mi na duszy, że nie jestem na nich skazany. ;) Jednak „więcej”, czasami wciąż znaczy ”lepiej”. Tylko czasem nie powtarzajcie tego tym oszołomom, bo znowu coś wymyślą...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz